Start » Muzyka, wydarzenia

Relacja z koncertu – Najazd Wikingów w Żorach

13 października 2009 0 Komentarzy

Relacja z koncertu   Najazd Wikingów w ŻorachŻory, PUB OSTROGA, ul Męczenników Oświęcimskich 28

Dla nas historia zaczęła się jak w znanej i lubianej piosence – wszyscy spotkaliśmy się na dworcu…J
Po przyjeździe do Żor od razu udaliśmy się w stronę Ostrogi, gdzie po raz kolejny odbywała się impreza pod szyldem Gitness, po drodze spotykając samych znajomych i potencjalnych znajomych. Podczas krótkiego marszu zostaliśmy zaproszeni na imprezę urodzinową koleżanki, która odbywała się w parku na tyłach klubu. Podczas spożywania alkoholu dobiegały nas dźwięki, które zostały zidentyfikowane jako Lumpex, jednak nie przejmowaliśmy się tym zupełnie – znając obsuwy czasowe polskich koncertów byliśmy pewni, że to próba. Grali coś jednak jak na nasz gust za długo i za równo jak na próbę, więc wykonaliśmy telefon do znajomych, przebywających w Ostrodze, którzy poinformowali nas, że to jednak koncert, który – o dziwo – rozpoczął się punktualnie. Pośpiesznie dopijając alkohol udaliśmy się pod klub, jednak tam spędziliśmy większą część koncertu Lumpexów, dopijając przyniesione procenty, witając się ze znajomymi i tocząc głupawe gadki „co tam słychać w wielkim świecie”.
Ostroga jest całkiem przyjemną knajpką w centrum Żor, około 5 minut marszu od dworca PKS, z dużym ogródkiem i kilkoma salkami, w których można spokojnie usiąść i napić się piwa. Dużym minusem tego lokalu przy odbywających się masowych imprezach jest zbyt mała ilość kibli – tworzące się do nich kolejki przypominały nie tak bardzo odległe czasy, a ich stan sanitarny już po niedługim czasie urągał wszelkim normomJ tak, że niektórzy nie zważając na obfitość towarzystwa płci mieszanej spokojnie obszczywali ogródek. Dużym minusem tej knajpki jest też usytuowanie baru w przejściu, co podczas „normalnego” dnia nie ma pewnie żadnego znaczenia, jednak przy tej ilości klientów powoduje, że tworzą się tam zatory i korki jak na Marszałkowskiej w godzinach szczytu. Zdziwił mnie też fakt ustawienia sceny w ogródku, a nie na którejś z salek, jednak okazało się to bardzo rozsądnym posunięciem. Każdy zainteresowany mógł posłuchać kapel bez przeciskania się do salki i stania w zaduchu, a niezainteresowani mogli spokojnie alkoholizować się wewnątrz, gdzie muzyka nie przeszkadzała w rozkminach okołoscenowo – towarzyskich.
W porównaniu z poprzednimi imprezami pod szyldem Gitness, znacznie spadła średnia wieku uczestników tego wydarzenia, jednak wśród obecnych dało się zauważyć sporo twarzy znajomych z poprzednich edycji.
Kiedy w końcu dopchaliśmy się do baru, zakupiliśmy alkohol i przecisnęliśmy się do ogródka, Lumpex75 grał już na dobre a rozbawione towarzystwo skakało sobie po głowachJ Miałam pewne obawy, co do trwałości ustawionego daszku, bowiem kilka osób miało problem ze staniem o własnych siłach i potrzebowało podpory. Lumpex zagrał większość swoich sztandarowych kawałków, publika świetnie się bawiła a i nagłośnienie było przyzwoite. Kapeli zresztą nie trzeba chyba przedstawiać ani reklamować, kawałki „Jeden za wszystkich” czy „Gdańsk” śpiewane są przez całą publikę, zaś ich obecność właśnie na tym gigu była najczęściej komentowanym wydarzeniem na wielu forach internetowychJ Jednak i tak największą furorę zrobił kawałek „ Żółta skóra od banana”, zagrany na koniec występu.
Po Lumpexach na scenę zamontował się The Sandals – przyzwoicie grająca kapelka z Wrześni, znana głównie z kawałków wydanych na płytce „Muzyka przeciwko tobie”. Grali całkiem sprawnie, jednak nie było mi dane w spokoju wysłuchać ich występu, gdyż zajęci byliśmy montowaniem się do stolika, składaniem życzeń i obchodzeniem dalszej części urodzin koleżanki, omawianiem wyników ostatnich meczów oraz obgadywaniem tych, którzy nie przyjechaliJ
Byliśmy już zdrowo wstawieni, kiedy na scenie pojawili się Pornoskins ze Ślepym na vocalu – obserwowaliśmy poczynania tej młodej warszawskiej kapelki trochę z boku, próbując śpiewać razem z nimi, chociaż wcale nie znaliśmy tekstówJ.
Po gościach ze stolicy na scenę wyszedł Bulbulators i zagrał te kawałki, co zwykle, sprawnie i z powerem jak zwykle i jak zwykle publika świetnie się przy ich muzyce bawiła. Pewnym urozmaiceniem były kłopoty techniczne spowodowane przerwami w dostawie prądu. Tym niemniej publika szalała, alkohol się lał, a słabsi pousypiali tu i ówdzie lub plątali się bez sensu, odbijając się od tych silniejszych.
Jako ostatni wystąpili Horrorshow z Sosnowca – przy ich starszych kawałkach z płyt „Ultra Kuku”,„Ryps Wyps” czy „Pociąg z forsą” publika szalała, natomiast nowy materiał nie budził już takiego entuzjazmu, większość uczestników koncertu miała już zdrowo w czubie i reagowała na dźwięki znane i lubiane a wszelkie nowości powodowały nieufnośćJ Nie mogłam jednak obejrzeć tego widowiska do końca, bowiem znajomi zwijali się do domu i musiałam odebrać rzeczy naszej ekipy, które mieliśmy schowane u nich w aucie. Zanim pożegnałam się ze wszystkimi i wymieniliśmy ostatnie uprzejmości, Horrorshow zakończyli swój występ.
Nie wiem, o co chodziło z tym zapowiadanym pokazem walk Wikingów, nie widziałam nic takiego, co mogłoby to przypominać, sceny odbywające się w Ostrodze bardziej kojarzyły mi się z najazdem Hunów, niż poczciwymi WikingamiJ Podobno były pokazy jakiś walk przed klubem, ale nie udało mi się żadnej obejrzeć – trudno więc mi stwierdzić, czy to jednak byli Wikingowie, czy przyjacielskie spotkania uczestników koncertu.
Ogólnie duży plus dla organizatorów za realizację tego cyklicznego przedsięwzięcia. Świetnym pomysłem jest podstawienie autobusu, odwożącego uczestników do dworca w Katowicach. Dzięki za koncert i mam nadzieje, że impreza w Żorach znów stanie się corocznym wydarzeniem.
Aaa – zapomniałabym: kawałek szkła w dupę złodziejom, którzy w tym roku obrobili kilka osób i ukradli projektor LG..
Oi!

Autor: Twoja Stara

Koncert sponsorował między innym Clothes of London i Lonsdale London Polska

Więcej fotek na: http://picasaweb.google.pl/Blesso.PL/Zory_Oi#

Tagi:

Dodaj komentarz!

Dodaj komentarz lub trackback ze swojej strony. Możesz także śledzić komentarze w kanale RSS.

Bądź miły. Dbaj o poprawność gramatyczną. Pisz na temat. Nie spamuj.

Możesz używać następujących poleceń:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Blog współpracuje z serwisem Gravatar. Aby wyświetlić swój avatar przy komentarzu, zarejestruj się na Gravatar.

Artykuły powiązane