Start » Styl życia

Brytyjska scena chuligańska

26 maja 2009 11 Komentarze

Football FactoryWielka Brytania, a w szczególności Anglia, od zawsze była postrzegana jako ojczyzna futbolowego chuligaństwa i wielu wierzy w to, że jest ono najlepszym brytyjskim towarem eksportowym. Rozróby na meczach piłki nożnej zdarzały się od momentu powstania futbolu, ale zaczęły mieć miejsce nagminnie od lat 60-tych XX w. Od tego czasu podróżowanie po kraju stało się łatwiejsze, młody człowiek miał więcej pieniędzy w kieszeni. Umożliwiło to ludziom podróżowanie za ich klubami. Lata 60-te ukazały rywalizujące ze sobą grupy kibiców usiłujących „ustawić” się między sobą w sobotnie wieczory, by toczyć bójki w dzielnicy Chelsea, gdzie bywała większość z walczących ze sobą kibiców. Lata 60-te i 70-te są aktualnie postrzegane przez pryzmat złych incydentów na meczach, była to także era „skinheads”. W jeden z poważniejszych incydentów lat 70′-tych zamieszana była okryta niesławą “Red Army” która podążała po kraju za Manchester’em United. Pewne incydenty, w które byli oni zamieszani nie są tolerowane w dzisiejszym społeczeństwie (zobacz streszczenie książki ‘The Red Army Years’ )

Futbolowe chuligaństwo w Wielkiej Brytanii, jak wiemy, zaczęło krystalizować się we wczesnych latach 80-tych wraz z narodzinami specyficznego stylu ubierania się oraz odpowiednich „Firm” i „Grup”. W każdy weekend gazety były pełne doniesień pochodzących z rozrób, w których swój udział miał nowy “fenomen”. Wirtualnie rzecz ujmując, w każdym klubie w kraju istniała pewna liczba zwolenników ruchu hooligans. Te nowe grupy przybierały różne nazwy, jak na przykład: „Billy Whizz Fan Club” – „Bolton Wanderers”, „The Zulu Warriors” - Birmingham City itp. (patrz tabela poniżej).

Prawdopodobnie jednym z najbardziej znanych z chuligaństwa klubów jest Millwall, kibice jednak próbowali później oczyścić się z podejmowanych w przeszłości “czynów”. Kibice Millwall chcieli imponować innym odznaczając się jakimiś elementami chuligaństwa. Trzymali się swoich terytoriów czekając na odpowiednie okazje, gdy tylko zaistniały. Takie zachowania były surowo karane przez FA (federacja ligi angielskiej), która o incydenty oskarżyła w większości przypadków fanów londyńskiego Millwall. Byli oni tematem obszernego filmu dokumentalnego we wczesnych latach 70-tych, który jako pierwszy zwrócił na nich uwagę opinii publicznej. Było tak nawet pomimo tego, że kibice londyńskich Lwów sprawiali problemy od lat 30-tych dwudziestego wieku.
Największymi rywalami kibiców Millwall od zawsze są sympatycy West Ham’u United. Te dwa kluby były zamieszane w jedno z najpoważniejszych chuligańskich zajść w futbolu, podczas którego były nawet ofiary śmiertelne. Kibice West Ham’u United sami byli tematem kolejnego filmu dokumentalnego w połowie lat 80-tych, kiedy ich ‘Inter City Firm’ wystąpiło w dokumencie ‘Hooligan’.

Jest to prawdopodobnie najlepszy dokument, jaki kiedykolwiek zrealizowano na temat futbolowego chuligaństwa, uczynił on ICF sławną. Poprzez ten program pokazano, że grupa ta wyrasta na drugą siłę w kraju, można było to zobaczyć podczas meczu z Manchester’em United, pomimo tego że jego chuligani mieli przewagę liczebną podczas zajść.

Styl, który zrodził się w latach 80-tych, przedstawiał chuliganów jako ludzi którzy zaczęli tworzyć domy mody oraz drogie marki typu sportswear. Nie przyciągało to uwagi policji z powodu tego, że nie noszono klubowych barw. Łatwiej było infiltrować wrogie grupy, łatwo można było dostać się do pubów itp. Policja nadal skupiała uwagę na typowym stylu skinheads, butach Doc Martin, nie zwracała natomiast uwagi na chuliganów noszących odzież drogich marek. Od lat, bójki toczyły się pomiędzy rywalizującymi ze sobą grupami, brutalna rywalizacja prowadziła do prób wyeliminowania przeciwników. Jedna z największych rywalizacji toczy się pomiędzy londyńskimi klubami West Ham i Millwall, które jest wyżej cenione, Spurs oraz Chelsea, Arsenal i Spurs itd. Innymi zaciekłymi rywalizacjami są rywalizacje: Manchester’u United i Manchester’u City, Portsmouth oraz Southampton, Newcastle i Sunderland a także Middlesborough, Manchester United i West Ham, Birmingham z Aston Villą, Cardiff i Swansea, Leeds United oraz Manchester United, lista ta nie ma końca i nie ogranicza się tylko do lokalnych rywali.

Jak była mowa o tym wyżej, już wcześniej futbolowe chuligaństwo było najlepszym brytyjskim towarem eksportowym i nieznane są jego rozmiary ani kres. Jeden z pierwszych incydentów na skalę międzynarodową, w którym brali udział fani angielskich klubów miał miejsce w Rotterdamie w 1974 roku, gdy Tottenham Hotspur grał z Feyenoord’em w finale rozgrywek pucharu UEFA. Kibice Spurs brali udział w zamieszkach na ulicach Rotterdamu, wywarły one duży wpływ na holenderską scenę hooligans. Zagraniczne incydenty z udziałem angielskich kibiców, spowodowały tylko nasilenie się tego zjawiska. Kiedykolwiek i gdziekolwiek pojawiała się angielska reprezentacja narodowa, tam podążały za nimi grupy kibiców skłonnych wykorzystać ten fakt do konfrontacji z lokalnymi kibicami.
W mojej opinii (autor angielski) Anglicy są prawdopodobnie nadal „najlepszymi” chuliganami w Europie mimo tego, że kilkukrotnie spadali na drugą pozycję. Na każdym ważniejszym turnieju można postawić na to, że Anglicy będą zamieszani w jakiś rodzaj awantur. Kraje takie na przykład jak Polska sądzą że to właśnie one mają najlepszych na świecie chuliganów, ponieważ Polska ma najlepszy “bilans spotkań” z angielskimi chuliganami w ich własnym kraju. Polacy zapominają jednak o tym, że okazjonalnie udają się na zagraniczne mecze, gdzie starają się dowieść swojej pozycji. Burdy, które wydarzyły się w 1985 roku stanowią swego rodzaju apogeum, tragedia na Heysel (Belgia, Bruksela) doprowadziła ona do wyeliminowania angielskich klubów z europejskich rozgrywek. Ostatecznie zostali oni do nich przywróconi w roku 1990. Wtedy również także inne kraje odczuły problem chuligaństwa, Anglia zmagała się z tym problemem przez lata, teraz angielscy kibice jak i ich kluby, stały się celem dla chuliganów z innych krajów, gdy podróżowali poza granice Wielkiej Brytanii.

Euro ‘96, które odbyło się w Anglii, było okazją do licznych zakłóceń porządku ze strony kibiców wszystkich innych nacji, a szczególnie Niemców, którzy każdorazowo starali się zakłócić imprezy rangi mistrzowskiej wszelkiego rodzaju „awanturami”. Faktycznie jednak to Szkocja była jedynym krajem, którego chuliganom udało się przedostać do Anglii. Liczba szkockich chuliganów wyniosła wówczas 350-400. Przed meczem z Anglią podczas Euro 96’ byli oni usilnie pacyfikowani przez policję, przeprowadzili wówczas kilka dobrych “wymian” ciosów z angielskimi chuliganami. W końcu również zapunktowali, wymykając się policji na Trafalgar Square i atakując angielskich kibiców pijących w Imperial Pub obok Leicester Square. Oprócz tego dosyć duży był kolejny incydent, który zdarzył się podczas tych mistrzostw nocą, gdy Anglicy wypadli z mistrzostw po przegranej z Niemcami. Poważne zamieszki miały wówczas miejsce w całym kraju, a szczególnie w Londynie.

Anglia nie jest jedynym krajem z kibicowskimi “Firmami”, jak wspomniano wcześniej w Szkocji również funkcjonują chuligańskie grupy. Najlepszymi „Firmami” są grupy kibicowskie Aberdeen i Hibernian. Oba te kluby mogą wystawić na meczach trzystu i więcej chuliganów. W połowie lat 80-tych po akcji policji mającej na celu pacyfikację na owych grupach kibicowskich, scena chuligańska przeszła pewne przeobrażenia związane z drastycznymi konsekwencjami stosowanymi wobec członków grup kibicowskich. Pomimo tego, obie te grupy mogły w dalszym ciągu wystawiać sporo swoich chuliganów gdy tego wymagała sytuacja. Dwa sezony później, kibice Aberdeen pokazali się w liczbie 80 na przedsezonowym meczu z Rotherham, byli uczestnikami zajść z chuliganami Sheffield United po zakończeniu meczu, gdy przebywali w Sheffield podczas weekendu. Kibice Hibernian’u Edynburg również mieli swój udział w poważnych awanturach w Anglii, wystawili imponującą liczbę 200 chuliganów na przedsezonowe spotkanie z Millwall Londyn i zmierzyli się z rywalami. Chuligani Hibernian’u brali również udział w zajściach, które miały miejsce podczas meczów Hibs w meczach zagranicznych ze Standard’em Legie i Anderlecht’em Bruksela w Pucharze UEFA. Szkoci brali również udział w awanturze na meczu w Utrechcie w Holandii w 1994 roku. Kibice z kilku różnych klubów połączyli się również by walczyć wspólnie, gównie byli to chuligani Aberdeen i Hibernian’u i wzięli udział w zajściach podczas meczu towarzyskiego Szkocji z Holandią, awantura ta zakończyła się aresztowaniami 49 szkockich fanów. Przez lata już istnieją powiązania pomiędzy kibicami angielskich i szkockich klubów. Najbardziej znanym są stosunki pomiędzy kibicami Chelsea i Rangers, mimo sporów ta przyjaźń nadal istnieje, Tottenham Hotspur i Aberdeen również łączą przyjazne stosunki, grupa kibiców Aberdeen utrzymuje również kontakty z kibicami Huddersfield Town, Stoke oraz Dundee, podobnie jest z Hibernianem i Oldham. Hibs mają również dobre stosunki z fanami Manchester’u United, to oni wywołali awanturę w grupie liczącej 30 osób podczas meczu Liverpool - Manchester United, który miał miejsce we wrześniu 1999 roku.

Chuligaństwo nie jest zjawiskiem przynależnym tylko dużym klubom, jedni z najlepszych chuliganów należą do grup kibiców klubów z niższych lig. Jak już była mowa, Millwall Londyn grające wcześniej w drugiej lidze, czy też Manchester City, jak i Portsmouth które ma dobrą “ekipę” i gra szeregach pierwszej ligi. Takie kluby jak na przykład Stoke, Plymouth Argyle, Carlisle United, Bristol City itd. wszystkie one posiadają dobre chuligańskie “Firmy”. Walijczycy również posiadają kluby z dobrą reputacją, do najlepszych można zaliczyć Cardiff City czy też Swansea. Chuligani z Cardiff byli zamieszani w burdy o niezwykłych rozmiarach, niespotykanych od lat, jedne z najgorszych miały miejsce w sierpniu 1999 roku, gdy centrum miasta Cardiff zamieniło się w pole bitwy. Rywalizujący ze sobą chuligani Cardiff City i Millwall Londyn stoczyli walki między sobą jak i z policją. Policja sądzi, że walki zostały umówione przez Internet, a także przy użyciu telefonów komórkowych.

Powyżej został przedstawiony tylko krótki fragment historii brytyjskiej sceny chuligańskiej, mimo to, mam nadzieję że zgromadziłem tyle materiałów na ten temat, że pozwoliłyby mi one na napisanie książki o tej tematyce

Tagi: , ,

11 Komentarze »

  • Bartek ŁÓdz pisze:

    jeba.c anglie tylko hooligans Łks ŁÓdz

  • Who are Ya!? pisze:

    Ciekawy artykuł, ale nic nowego się nie dowiedziałem.
    Sądziłem że bardziej przybliżysz historie Casual.
    Zapomniałeś napisać coś scousach bo to oni jako jedni z pierwszych organizowali wypady na europe, i że są zawszonymi ciulami…
    Plusik za artykuł jak już w/w :)
    Pozdrawiam…
    UNITED!

  • Kuba pisze:

    ciekawe… o casual też by się przydało :)

  • kolo pisze:

    ŁKS Resovia 4 ever

  • Kibol Angielski pisze:

    No wqiec zaczne od tego ze ten kto nie lubi Kiboli w tym momencie obraza wiekszosc zajebiscie fajnych ludzi którzy wlsnie sz Hooligans i poprostu huj w dupe tym ciotom co West Ham United nie lubia a i dla waszej jebanie pierdilonej wiadomosci to GSE istnieje i zajebie jak psa tego kto mi sie sprzeciwi dopadne bydle pomimo tego ze teraz jestem w Anglji to poswiece sie i przyjade i nakopie kogo trzeba a kary mnie omina bo se legalem wróce do mojego pabu Brigid Abber na Wals room Rd.

  • Widzew.! pisze:

    ŁKS Żydki…

    Widzew i WEST HAM UNITED!!!

  • Krzyś pisze:

    Je.bać ŁKS!!!

  • Kuba pisze:

    Bartek ŁÓdz, jebac twoja stara :D

  • Kuba pisze:

    Bartek ŁÓdz, je*ac twoja stara :)

  • Kuba pisze:

    Bartek ŁÓdz, jeba.c twoja matke :)

Dodaj komentarz!

Dodaj komentarz lub trackback ze swojej strony. Możesz także śledzić komentarze w kanale RSS.

Bądź miły. Dbaj o poprawność gramatyczną. Pisz na temat. Nie spamuj.

Możesz używać następujących poleceń:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Blog współpracuje z serwisem Gravatar. Aby wyświetlić swój avatar przy komentarzu, zarejestruj się na Gravatar.

Artykuły powiązane